Grę porzuciłem w momencie tworzenia ataku specjalnego dla brokuła, na który miałem już pomysł. Gdy wróciłem było trochę dziwnie. Nie obyło się bez myśli, które kierowały mój zapał w kierunku nowego growego projektu, ale udało mi się je zwalczyć. Wróciłem też z kodowania w PHP i JS znów do GDScript, ale to nie było aż…
Read moreWords Away
Zniknąłem. Przez pewien czas dałem się porwać innemu projektowi. Chodziło o Słowami Daleko, przeglądarkowy program do pisania, który opisałem w poprzednim wpisie. Zrobiłem jego angielską wersję i nazwałem Words Away. Działa on teraz samoistnie bez portalu Pióromani pod adresem words-away.com. Oprócz designu nowego loga i samego tłumaczenia, trzeba było przerobić kod tak by działał samodzielnie…
Read moreSłowami daleko
Gdzie się podziewałem przez ponad dwa miesiące? No więc przyszedł mi do głowy pomysł na stworzenie narzędzia pisarskiego i ponieważ szacowałem czas na jego wykonanie (do wersji akceptowalnej na ujrzenie światła dziennego) na dość niedługi, postanowiłem zawiesić pracę nad grą na jego poczet. Można powiedzieć: prokrastynacja — i sam często tak o tym myślę, ale…
Read moreTo zaczyna przypominać grę
Słyszałem z kilku źródeł, że projekt gry powinien znajdować się zawsze w jak najbardziej reprezentatywnym stanie, tak że gdy dodajemy do niego nowe funkcjonalności on wciąż działa jako całość i się nie rozsypuje, bo nigdy nie wiemy na jakim etapie zakończymy pracę i szkoda, jakby z całego naszego wysiłku pozostał jakiś niedziałający bałagan. W tym…
Read moreChowam się za maskami
Więc mam upragnioną pracę, a po pracy, gdy mam tylko trochę siły i czasu, próbuję wracać do projektu. Dodaję kilka mniejszych funkcjonalności jak: pasek staminy, pasek gardy oraz wyskakujące u dołu powiadomienia oceniające nasze ciosy. Głównie jednak postanawiam skupić się na grafikach masek. Gdzieś w trakcie tworzenia projektu pojawił się pomysł nałożenia na warzywa masek,…
Read moreLife happens
Jestem pozytywnie nastawiony do projektu. W moim notesie z pomysłami, rozrysowuję koncepty nowych przeciwników, broni, typów ataku i innych potencjalnych feature’ów, które mogłyby znaleźć się w grze. Tworzę grafikę brokułu i wrzucam, go do projektu. Muszę przyznać, że wygląda dość słodko, może nawet zbyt słodko, jak na czekające go szatkowanie nożem kuchennym. Zamiast pracować nad…
Read morePrototyp
Kolejnym punktem działania z grą, było stworzenie gameplayu. Mądrzej byłoby od tego zacząć, ale chciałem mieć choć jedną konkretną grafikę przeciwnika, by przyjemniej mi się pracowało nad prototypem (dodatkowo podkradłem tymczasowo z sieci tło). Pomidor otrzymał ręce oraz oręż w postaci noża kuchennego, z którym zaczął przyjmować różne randomowe pozycje do ataku, jednocześnie przeskakując lekko…
Read moreDrogowskaz indie gamedev’a — recenzja
Przyznam, że dokonałem zakupu poradnika “How to make a video game all by yourself” dość spontanicznie. Kupowałem inny poradnik związany z narracją w grach komputerowych i książka Matt’a Hackett’a pojawiła mi się w sugerowanych propozycjach. Przeczytanie krótkiego opisu i kilku pozytywnych opinii zadecydowało o daniu tej pozycji szansy. Gdy kilka dni później dostałem książkę w…
Read moreMierz siły na zamiary
Chodził mi po głowie jeszcze jeden pomysł, który wydawał mi się być o potencjalnie mniejszej skali niż uprzednio rozpoczęte projekty. Chciałem zrobić grę, w której walczysz z przeciwnikiem i po jego pokonaniu możesz rozciąć jego sprite na pół. Trochę brutalne, ale postanowiłem, by przeciwnikiem było jedzenie, coś w stylu crossovera Fruit Ninja z Punch Out….
Read morePierwszy pomysł gry
Miałem dużo pomysłów na gry już jako dziecko jak i do teraz. Zresztą kto z graczy ich nie ma? Większość z tych konceptów pasowałaby raczej do produkcji AAA, jednak gdy zacząłem myśleć na poważnie o byciu indie, postanowiłem też weryfikować swoje pomysły w stosunku do swoich możliwości. Pierwsze projekty powinny być grami 2D, bo w…
Read more